Blog

Jak badać skuteczność kampanii marketingowych?

Jak byś się czuł, gdybyś zgubił portfel z 1 000 z ł? Najprawdopodobniej byłbyś wściekły, sfrustrowany, albo co najmniej niezadowolony z obrotu spraw. A co byś pomyślał, gdyby w Twoim portfelu było 5 000 zł, albo 10 000 zł? Sądzę, że Twoje emocje byłyby bardziej intensywne. A co powiesz na fakt, że w marketingu takie portfele wypchane pieniędzmi są gubione nieustannie. Czasem coś się znajdzie, ale w wielu przypadkach niekoniecznie.

Jak temu zapobiec?

Testować prowadzone kampanie marketingowe.

Dlaczego? Dlatego, żeby nie gubić portfeli wypchanych pieniędzmi.

Zanim zdecydujesz się na przeprowadzenie konkretnego działania promującego Twój produkt, powinieneś je sprawdzić na małej próbie. Jest to dość proste, jeśli prowadzisz marketing w internecie, trudniejsze, jeżeli robisz to w tradycyjny sposób z wykorzystaniem billboardów, ulotek, plakatów, natomiast jest to możliwe do przeprowadzenia.

  1. Mailingi – przeprowadzaj tekst każdorazowo. Wysyłaj treść w 2 wersjach do mniejszej grupy odbiorców, a następnie zdecyduj się na wysyłkę tego, co miało większą skuteczność, klikalność na link, który przekierował do Twojej strony sprzedażowej.
  2. Reklamy banerowe – zmieniaj wygląd reklam i badaj jaką klikalność wywołał dany konkretny baner. Umieść wersje testowe na krótszy okres czasu i dopiero po wyborze najskuteczniejszej wersji, zdecyduj się na wykupienie pełnego okresu emisji reklamy.
  3. AdWords – jest to doskonała forma reklam, które testują się same. Dobór najskuteczniejszych jest automatyczny.
  4. Plakaty – umieszczaj na plakacie kod promocyjny, z którym klient otrzyma rabat lub hasło, które jest niezbędne do wzięcia udziału w konkursie. Wypuść mniejszą partię plakatów w 2 wersjach, a następnie wybierz tę bardziej skuteczną.
  5. Reklamy w czasopismach – umieszczaj w reklamach kody promocyjne, które uprawniają do specjalnego rabatu, albo wpisz w reklamie, że klient ma pojawić się z danym czasopismem, żeby odebrać kupon rabatowy.
  6. Billboardy – umieszczaj na billboardach hasło, które będzie uprawniało do odbioru nagrody. Na początek umieść reklamę w 3 punktach i np w 3 wersjach, zbadaj skuteczność i zdecyduj się na najlepszą opcję po zebraniu wyników.
  7. Ulotki – umieszczaj na ulotkach rabaty, które uprawnią Twoich klientów do zniżek. Oczywiście zaczynaj od mniejszej partii ulotek.
  8. Eventy – Organizuj eventy wraz z promocją sprzedaży, której wyniki możesz później zbadać i sprawdzić czy dane wydarzenie poprawiło sprzedaż czy też nie.
Powyższe metody pozwolą Ci przetestować wiele Twoich działań, zanim przeznaczysz na nie większą ilość gotówki. Uratuje Ci to sporo pieniędzy i sprawi, że Twój marketing stanie się bardziej świadomy.

Poruszające pisarstwo prosto z prawej półkuli

Często niedoceniane, przygotowywane w wielkich bólach, robione niewłaściwie, albo zgodnie z tym czego nauczyliśmy się w szkole. Copywriting to prawdziwa sztuka, która wymaga nie tylko wprawy i lekkiego pióra, ale również wiedzy z zakresu psychologii, perswazji i zasad przygotowywania dobrego tekstu reklamowego.

Spotykam się z 3 rodzajami pisarstwa, który można spotkać w ofertach wielu firm:

  • Pisarstwo szkolne – w tym przypadku teksty przygotowują ludzie, którzy skupiają się na poprawności językowej, natomiast zupełnie nie zwracają uwagi na odbiorcę i jego potrzeby. Testy są niedostosowane do czytelnika, który zasypia już po pierwszych 2 zdaniach i nie chce dalej zapoznawać się z proponowaną treścią. W konsekwencji są to słowa mało skuteczne.
  • Pisarstwo kreatywne –  tutaj mamy najczęściej do czynienia z kwiecistym emocjonalnym językiem, fantazja piszących sięga czasem bardzo daleko i wprowadza do tekstu mnóstwo zaskakujących treści, które świadczą bardziej o kunszcie pisarskim polonisty. Skoncentrowany na własnej wirtuozerii pióra, często zapomina o tym kim jest czytelnik i jakie są jego potrzeby. W zasadzie czytelnik nie jest mu do niczego potrzebny. Takie teksty mimo, że przyciągają, to treść nie prowadzi odbiorcy do założonego celu, a jedynie sprowadza na manowce.
  • Pisarstwo skuteczne – tutaj piszący na samym początku dokonuje analizy odbiorcy oraz jego aktualnych potrzeb. Największą częścią pisarstwa staje się sprawdzenie czytelnika oraz zbadanie jaki efekt ma wywołać. Następnie przygotowywany jest dobry plan i konstrukcja tekstu, po czym wypełniana jest ona treścią. W dobrym perswazyjnym pisarstwie nie może zabraknąć emocji, ale również niezbędne jest odniesienie się z konkretnym komunikatem do lewej półkuli, która również musi otrzymać informacje. Piszący dba o to, żeby język był różnorodny, odnosił się do wielu zmysłów, stara się dotrzeć do czytelnika, który może mieć różne preferencje, być zorientowanym na siebie indywidualistą, albo kolektywistą, który swój punkt odniesienia upatruje w innych ludziach. W tym przypadku bardzo istotna jest również właściwa edycja tekstów, które muszą być przetwarzane i sprawdzane przynajmniej 3-5 razy. Nie warto się spieszyć, ponieważ tekst wymaga korekty i dogłębnego przeanalizowania. Powinien być też testowany i zmieniany w zależności od wyniku testów. Należy jednak pamiętać, że jednocześnie należy zmieniać jedną część przygotowywanej treści.

Dobre pisarstwo reklamowe to trudna sztuka, w kolejnym poście opiszę w jaki sposób powinna być skonstruowana dobra oferta. Zapraszam w następnym tygodniu do lektury.

Wielcy liderzy inspirują nas

Kilka lat temu kiedy już od pewnego czasu prowadziliśmy firmę (wtedy zajmowaliśmy się tylko pokazami mody) olśniło nas i zainspirowało kilka szkoleń, które traktowały o pisaniu ofert. Korzyści dla klienta – to najważniejszy aspekt oferty. To najważniejsza rzecz jaką należy zakomunikować klientowi.

  • zamiast “robimy pokazy mody” – piszemy: ludzie będą chcieli kupić twoje rzeczy
  • zamiast “robimy blogi” – piszemy: setki osób zachwycą się stylizacjami
  • zamiast “robimy katalogi” – piszemy: klienci przyjdą do sklepów kupić rzecz zobaczona w katalogu

Nasze oferty nabrały barw i wartości. To był dla nas spory krok do przodu. Często spotykamy się z ofertami osób które koncentrują się tylko na tym co robią i nawet dobrze jest jeśli napiszą jak to robią. My odkryliśmy trzecią warstwę. Nie tylko czuliśmy ale i widzieliśmy efekty tej zmiany.

Pisanie ofert – czyli komunikowanie klientowi na co nas stać, co możemy zrobic i jak to robimy – może być jeszcze lepsze.

LINK DO FILMU

Co z tego filmiku wynika? To krótkie acz inspirujące wystąpienie sprawiło, że nasze oferty zaczynają się od tego dlaczego oferujemy to co oferujemy. Potem piszemy jak to robimy. I dopiero na końcu piszemy o tym co robimy.

Chcemy aby nasi klienci kupowali powody dla których robimy pokazy mody, katalogi, blogi i społeczności. No właśnie – dlaczego w GreatFruits robimy to co robimy?

Robimy to bo wierzymy, że nie należy godzić się na stare utarte schematy działania. Wierzymy, że zawsze jest lepszy, tańszy i szybszy sposób marketingu. Dlatego ciągle poszukujemy nowych mediów i nowych inspiracji dla działań reklamowych naszych klientów. Dlatego w naszym portfolio są produkty nowoczesne i innowacyjne. Robimy blogi, videoblogi, społeczności, katalogi i pokazy mody.

Najważniejsze to wnosić pozytywny wkład do życia innych ludzi

Guy Kawasaki to człowiek, który naprawdę potrafi zainsirować, pokazać inną lepszą metodę do osiągnięcia sukcesu i samorealizacji.

Polecam ten film wszystkim, którzy szukają głębszego sensu w tym czym się na co dzień zajmują.

L3xaeVXTSBg

Specjalizacja w biznesie galerii handlowych

Obserwując rynek centrów handlowych zastanawiam się w jaki sposób będzie się on dalej rozwijać.

Jeszcze 8-10 lat temu tego typu miejsca przepełnione były tłumami klientów, którzy chętnie dokonywali zakupów w jednym miejscu ciesząc się z faktu, że mają wreszcie dostęp do sieciowych sklepów i nie muszą jeździć po całym mieście. W tej chwili centra handlowe w powstają jak grzyby po deszczu i starają się zapewnić dostęp do sklepów w obrębie danej dzielnicy miasta, powodując, że klient biorąc pod uwagę krótszy i wygodniejszy dojazd wybiera dla siebie to centrum, które mu zapewni najprostszy dostęp do potrzebnej mu usługi.

Z punktu widzenia klienta jest to fantastyczne, ponieważ nie musi in nigdzie daleko jeździć, żeby dokonać zakupów, bo w każdym centrum ma dostęp do tych samych markowych sklepów.

Z punktu widzenia najemcy sytuacja wygląda nieco odmiennie. Konieczność utrzymywania wielu sklepów w kilku centrach, aby nie wpuścić konkurencji, wymaga znacznie większych nakładów finansowych na lokale, obsługę oraz marketing, natomiast ilość klientów jest ograniczona, podobnie jak obroty w poszczególnych punktach. Sądzę, że właśnie dlatego wiele marek obniżyło jakość swojej odzieży stawiając na inne priorytety i napędzając w ten sposób konieczność ciągłego kupowania nowych niskiej jakości produktów.

Sądzę, że aktualna sytuacja ekonomiczna zacznie weryfikować wkrótce, które centra handlowe potrafią w sposób odpowiedni zapewnić swoim najemcom dostęp do klientów i utrzymać sklepy oraz ich właścicieli.

Na dzień dzisiejszy coraz więcej galerii stara się kłaść nacisk na akcje prosprzedażowe, żeby nakłonić klientów dowydawania pieniędzy w ich obrębie … i to są jak najbardziej słuszne działania. Nie mniej jednak jest to skuteczne do czasu, aż wszyscy zaczną korzystać z podobnych działań w celu skłonienia klientów do dokonywania zakupów. Wkrótce okaże się, że ilość galerii jest zbyt duża w stosunku do klientów.

Dlatego ciśnie mi się w tym momencie na usta słowo NISZA, które do tej pory rzadko pojawiało się w języku menadżerów do spraw marketingu.

W tej chwili centra handlowe nie do końca potrafią określić swoją specjalizację i najczęściej ogranicza się ona do haseł: rodzinne, modowe, lifestylowe.

Według mnie to nie wystarczy, żeby zapewnić sobie dostęp do odpowiedniej ilości klientów i spowodować, że nieruchomość utrzyma się z regularnie płacących czynsze najemców.

Potrzebne jest świeże podejście do strategii galerii, ponieważ powielanie schematów przestanie przynosić pożądane rezultaty.

Przyszłością są centra handlowe, które będą specjalizować się w obsłudze danej niszy. Doskonałym przykładem jest Galeria Panorama, której ostatnia kampania wyraźnie pokazuje, jakiego rodzaju asortyment można w niej  znaleźć. Innym przykładem są centra, które skupiają salony outletowe. A można poszukać także innych inspiracji …

Doskonałym pomysłem byłoby stworzenie galerii ślubnej, która skupiłaby u siebie wszystkie marki, gdzie przyszli małżonkowie mogliby kompleksowo załatwić swoje sprawy, odwiedzając wszystkie salony sukien ślubnych, spotkać się z przedstawicielami kwiaciarni, restauracji czy porozmawiać w salonach kosmetycznych, studiach fotograficznych oraz filmowych. Takiej galerii nie ma, a z pewnością byłaby jedyna w swoim rodzaju.

Przewiduję, że już wkrótce ten problem będzie wymagał rozwiązania i będzie to z pewnością bardzo ciekawy czas w branży centrów handlowych.

Jak znaleźć odpowiednie społeczności i prowadzić na nich konta firmowe?

Istnieje mnóstwo społeczności. Od znanego wszystkim Facebooka, poprzez Naszą Klasę, po specjalistyczne serwisy, skupiające wokół siebie ludzi zainteresowanych jednym tematem.
Najważniejsze jest to, abyś wiedział, gdzie możesz znaleźć interesującą Cię grupę odbiorczą. Jeśli jeszcze nie wiesz, gdzie jej szukać wystarczy wykonać kilka prostych czynności.
Po pierwsze stwórz konto na Facebooku i poszukaj stron oraz Grup, które odpowiadają hasłami Twoim zainteresowaniom, np. jeśli byłabym stylistką i szukała osób zainteresowanych modą, wpisałabym w wyszukiwarce Facebooka hasła: moda, stylistka, stylizacje, trendy. W ten sposób znalazłabym kilka miejsc, gdzie mogę się zapisać oraz zacząć umieszczać informacje na swój temat.
Po drugie, jeśli nie znajdziesz stron lub grup na odpowiednim poziomie, możesz stworzyć własną stronę albo grupę i samodzielnie starać się zgromadzić wokół siebie odpowiednią ilość osób. Jest to oczywiście o wiele dłuższa i znacznie bardziej żmudna droga do stworzenia wokół siebie społeczności, ale ostatecznie jedyna właściwa. Im zaczniesz szybciej, tym dla Ciebie lepiej.
Po trzecie poszukaj innych społeczności takich jak LinkedIn, GoldenLine, NaszaKlasa i zrób dokładnie to samo – poszukaj tam odpowiedniech grup, do których możesz dotrzeć ze swoim komunikatem i … zrób to. Zacznij się tam udzielać.
Po czwarte znajdź odpowiednie fora czy społeczności specjalistyczne. Jak najszybciej załóż tam konto i zacznij udzielać się umieszczając przyjazne oraz życzliwe rady pod pytaniami niektórych uczestników. Ważne, aby Twoje odpowiedzi wiązały się choć trochę z Twoją działalnością. Niech członkowie społeczności będą Tobie wdzięczni za dobre rady. Niech Twój nick stanie się znany i rozpoznawalny na forum lub społeczności i dopiero wtedy zacznij zapraszać ludzi do swoich serwisów czy bloga. Jednak nigdy nie rób tego w sposób nachalny, a raczej pozwól się znaleźć, umieszczając w stopce Twoich wiadomości odpowiedni tekst wraz z linkami.

Efekt ROPO w modzie

Efekt ROPO (Research Online Purchase Offline) to poszukiwanie w internecie informacji na temat produktów, które planujemy zakupić. Odwrotne zachowanie nazywane jest reverse – ROPO.

Aktualnie bardzo wielu konsumentów przed zakupem off-line przygotowuje się i sprawdza produkty on-line. Sprzyjają temu różnorodne społeczności, blogi oraz serwisy modowe, na których jest sporo trendsetterów, którzy testują produkty i dzielą się swoimi opiniami na ten temat.

W przeprowadzonym badaniu 88% Polaków zadeklarowało, że dokonali zakupów w dziedzinie odzieży i dodatków, w tym 6,5% osób sprawdzało dane produkty w internecie przed zakupem. Respondenci sprawdzali informacje w następujących kanałach:

  • aukcje internetowe 37%
  • wyszukiwarki 26%
  • sklepy internetowe 23%
Warto wziąć pod uwagę ten efekt w planowaniu kampanii internetowych w najbliższej przyszłości, ponieważ dane wskazują, że będzie się on rozwijał wraz z dorastaniem generacji Z, która wiele swoich aktywności przenosi do internetu.

Biorąc pod uwagę to zjawisko, tworzenie blogów firmowych, dla potrzeb których zatrudniamy specjalisów w branży oraz osoby postrzegane przez internautów jako obiektywne źródło informacji, np. Szafiarki, jest jak najbardziej uzasadnione. Podobny efekt można osiągnąć kreując społeczność internetową, na której pojawiają się informacje od klientów na temat naszych produktów. Być może warto wyłonić grupę testerów, którzy będą regularnie otrzymywać nasze produkty i pisać o nich na swoich lub naszych serwisach.

Firmy, które już teraz wykorzystają to zjawisko będą o krok dalej niż konkurencja i będą miały znaczący wpływ na ten trend.

Badania na ten temat przeprowadziły Divante.pl wraz z IMAS, które opracowały pierwszy w Polsce raport na temat tego trendu.

Pierwiastek społeczny w kampaniach Galerii Handlowych

Jak pozytywnie wpływać na wizerunek centrum handlowego?

7 najważniejszych rzeczy, które powinieneś wiedzieć, jeśli chodzi o budowanie listy adresowej.

Wszyscy marketerzy internetowi podkreślają jak wielką wartość ma zbieranie listy adresowej. Wielokrotnie podkreślają oni, że taka lista pozwoli firmie przetrwać nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach rynkowych. Jest jednak kilka zasad, które musisz znać, jeśli chcesz wykorzystać listę adresową w marketingu swojej firmy.

  1. Lista adresowa to jeden z najważniejszych zasobów. Dlaczego? Ponieważ pozwala skontaktować Ci się z Twoimi klientami w każdej chwili i dokonać sprzedaży. Wielu marketerów stosujących tę metodę, w sposób prawidłowy, w zasadzie opiera cały swój biznes na właściwej komunikacji z klientami i sprzedaje dzięki temu znacznie, znacznie więcej.
  2. Lista adresowa to dane osobowe i podlegają obowiązkowi zgłoszenia do GIODO. Ustawa o ochronie danych osobowych dotyczy nas wszystkich. Jest nie tylko upierdliwym prawem, które utrudnia nam pracę w firmie… Pamiętaj, że każdy kij ma dwa końce. Konieczność zgłaszania do GIODO baz zabezpiecza również Twoje dane przez bezprawnych i nieuczciwym wykorzystaniem. Dlatego warto dokładnie zapoznać się z ustawą i zastosować się do zasad, które wyznacza Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Najważniejszym elementem jest tutaj zabezpieczenie danych przed wydostaniem się na zewnątrz. Jeśli sam nie chcesz się tym zajmować istnieją firmy, które zapewniają pomoc i doradztwo w tym zakresie. Tego typu obsługa przyda się przede wszystkim firmom, które operują dużymi bazami klientów indywidualnych.
  3. Właściciel danych musi wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych i ma prawo do zmiany zdania w każdej chwili, a Ty musisz się do tego zastosować. Pamiętaj, że nie możesz utrzymywać bazy danych osób, które nie wyraziły na to zgody. Jest to niezgodne z prawem, ale również powoduje, że Twoja lista jest bezużyteczna. Ludzie, którzy otrzymują niechcianą pocztę często traktują ją jak SPAM i nie czytają.
  4. Nieużywana lista umiera. Jeśli już pozyskasz zgodę osób na Twojej liście koniecznie kontaktuj się z nimi regularnie. Jeśli zaniedbasz to – po pół roku Twoi użytkownicy nie będą już pamiętali, że zapisali się na newsletter i dołączą Twój adres do listy SPAMerów.
  5. Wysyłaj informacje pożyteczne dla Twoich odbiorców. Tylko takie informacje zbudują zaufanie między Tobą, a Twoimi klientami. Ciągłe wysyłanie reklam zawsze spowoduje, że Twoja korespondencja trafi na listę SPAM i stanie się dla odbiorcy denerwująca, a Ty nie zyskasz zaufania, które jest podstawą budowania relacji z klientem. Jeśli więc chcesz, aby Twoja praca nie szła na marne wysyłaj swoim klientom 75% informacji dla nich pożytecznych, a tylko 25% reklam.
  6. Pisz prostym językiem. Nikt z nas nie lubi czytać przeintelektualizowanych tekstów, które są wypełnione specjalistycznym słownictwem, powodującym konieczność czytania korespondencji ze słownikiem lub encyklopedią. Takie listy po prostu są wyrzucane do śmietnika. Dlatego pisz tak jak mówisz, a jeśli już poruszasz kwestie specjalistyczne wyjaśniaj w sposób możliwie prosty.
  7. Podziel listę w zależności od specyfiki swojej działalności. Jeśli Twoja działalność jest prosta powinieneś podzielić swoją listę chociażby na klientów, którzy już kupili i na potencjalnych. Inny podział może wynikać z podziału Twoich produktów na grupy. Dzięki temu będziesz mógł wysyłać do klientów materiały bardziej dostosowane do ich potrzeb.

 

Dobrze wykorzystana lista adresowa może bardzo pomóc Twojemu biznesowi utrzymać się na topie, a Tobie znacznie ułatwić sprzedaż, dlatego jeśli nie masz jeszcze listy stwórz ją już dzisiaj i wykorzystaj w swojej firmie.

8 sposobów na dobre i prawie darmowe rozreklamowanie bloga firmowego

Każda firma, która prowadzi bloga firmowego chciałaby, aby odwiedzała go jak największa ilość osób.

Jest na to wiele sposobów. Od reklam AdWords, poprzez budowanie sieci kontaktów na Facebooku, na mailingach skończywszy.

1. Pierwszą podstawową metodą jest stworzenie strony firmowej na Facebooku i umieszczanie na niej  linków do kolejnych postów, które swoją treścią przyciągną fanów, którzy później będą klikać i automatycznie odwiedzać naszego bloga. Jest to metoda, którą przetestowałam i jak do tej pory jest najbardziej skuteczna z wszystkich wykorzystywanych, a przy tym zupełnie darmowa, nie licząc czasu pracy osoby, która powinna to obsługiwać.
2. Kolejna metoda, to wyszukanie stron tematycznych takich jak fora, serwisy tematyczne, blogi, na których tworzymy profil, może być to profil z nazwą naszej firmy. Wyszukujemy tam najczęściej pojawiające się problemy, o które pytają użytkownicy. Piszemy na ten temat posta na blogu, po czym włączamy się do dyskusji i dajemy dobre rady z linkiem do naszego tekstu na blogu. Zawsze warto wtedy dołożyć komentarz w stylu: “jeśli jesteś zainteresowany tematem odsyłam do mojego artykułu na ten temat”, albo “jeżeli chciałbyś zgłębić temat, tutaj jest artykuł, którzy szerzej wyjaśnia dane zagadnienie”. Jest to metoda, która również nie wymaga żadnych nakładów finansowych, ale jest bardzo czasochłonna, ponieważ wymaga stałego śledzenia ruchu na wybranych stronach i szybkiego reagowania na to, co dzieje się w trakcie dyskusji.

3. Kolejny sposób, to reklamy AdWords, albo na Facebooku. Jest to płatna forma reklamy, choć łatwo możemy tutaj manipulować budżetem, który możemy dostosować do naszych potrzeb. Trzeba tutaj pamiętać, że reklamowanie samego bloga musi mieć uzasadnienie marketingowe.
4. Następny sposób to wysyłka newslettera z linkami do postów na blogu . Jeśli zbieramy listę, jest to również darmowa forma, która przy okazji buduje relacje z listą, pod warunkiem, że posty na blogu zawierają użyteczne informacje dla naszych użytkowników.
5. Inną bardzo ciekawą formą promocji bloga jest udział w konkursie w danej kategorii. Aktualnie można brać udział w konkursie Blogi Firmowe, który jest ogłoszony tutaj: http://blogifirmowe.wordpress.com/2011/09/26/4th-edition-zgloszenia-do-konkursu-najlepszy-polski-blog-firmowy-roku-2011/ Niektóre konkursy, mogą nawet przyprowadzić do nas klientów.
6. Kolejnym świetnym pomysłem jest pisanie artykułów do prasy branżowej i podawanie w podpisie linka do naszego bloga. Jeśli jest postawiony na neutralnej platformie, a tematyka nie stanowi nachalnej reklamy, wtedy redakcja nie powinna mieć przeciwwskazań, chociaż zależy to oczywiście od polityki danego czasopisma/ serwisu.
7. Inny sposób to wejście we współpracę z drugim blogerem i przeprowadzenie z nim wywiadu. Taki opublikowany wywiad umieszczasz zarówno na swoim blogu, jak również u niego, przez co dzielicie się czytelnikami, którzy mogą również zacząć czytać Twoje posty, a do tego jest to następna zupełnie darmowa forma promocji.
8. Jeśli jesteś indywidualnym blogerem, podpisujesz się imieniem i nazwiskiem, a do tego masz charakter buntownika, możesz rzucić wyzwanie innemu blogerowi i rozpocząć oficjalną polemikę z jego poglądami. To z pewnością wywoła burzliwą wymianę zdań, która może przyciągnąć publiczność zarówno do Ciebie jak i do niego. W tym wypadku wynik może nawet nie mieć znaczenia, natomiast zwiększenie ruchu na stronach jest prawie gwarantowane.

To są podstawowe i najbardziej oczywiste sposoby na promocję bloga firmowego i będą świetnie działać, jeśli połączymy je i będziemy konsekwentnie stosować.